Iron Maiden

Tych Panów przedstawiać nie trzeba. I to nie dlatego, że zagrali na poznańskim weselu i spuścili futbolowy łomot dziennikarzom z Wrocławia.

Bez dwóch zdań da się w CV Brytyjczyków znaleźć kilka innych, robiących większe wrażenie osiągnięć. Wystarczy wspomnieć imponującą liczbę sprzedanych płyt i ponad 2000 zagranych koncertów, na które w ostatnich latach zespół podróżuje odrzutowcem, za którego sterami zasiada Bruce Dickinson.

Współtwórcy New Wave of British Heavy Metal szybko osiągnęli status międzynarodowej gwiazdy. A to za sprawą klasycznych już dziś krążków: "The Number of The Beast", "Piece of Mind", "Powerslave", "Somewhere in Time" i "Seventh Son of A Seventh Son". Gitarowe pojedynki duetu Dave Muray/Adrian Smith, "klekoczący" bas Steve'a Harrisa, finezyjna gra Nicko Mc Braina i mocny, o szerokiej skali, wokal Dickinsona, złożyły się na całość, którą pokochały miliony fanów na całym świecie!

Przełom nastąpił w 1993 roku, gdy Dickinson zdecydował się postawić na karierę solową.

Za mikrofonem stanął Blaze Bayley, z którym zespół nagrał "The X Factor" i "Virtual XI". Dobre płyty, ale żądaniom fanów stało się zadość. Tryumfalny powrót Dickinsona na "Brave New World" był oczywistą oczywistością.

Kolejne lata przyniosły - poza premierowymi "Dance of Death", "A Matter of Life And Death", "The Final Frontier" - wysyp retrospektywnych wydawnictw - m.in. DVD "Live After Death" i "Maiden England 88" - oraz wyprzedane stadionowe trasy, na których Maideni prezentowali swoje spektakularne show, oczywiście także w Polsce.

Na początku 2015 roku fanów zszokowała informacja o nowotworze, którego wykryto u Bruce'a Dickinsona. Na szczęście terapia okazała się skuteczna, a informacja o premierze dwupłytowego albumu "The Book Of Souls" dodatkowo ucieszyła fanów.

Żelazna Dziewica wciąż zasiada na heavy metalowym tronie. Up the Irons!

Czytaj więcej
Strona 1 z 1