Niemal każdy, kto zaczyna naukę gry na gitarze, katował najbliższych pokracznym wykonaniem riffu otwierającego "Smoke on the Water". W końcu to jeden z tych obowiązkowych riffów, których opanowanie pozwala wyruszyć w długą i krętą, znaczoną krwawiącymi opuszkami, ale też atencją przedstawicielek płci pięknej, drogę na gitarowy szczyt.

I choć oryginalny wykonawca tego rockowego klasyka Ritchie Blackmore woli dziś pląsać w stroju minstrela, a nieodżałowany Jon Lord jammuje w niebiosach, to Deep Purple pozostają żywą legendą hard rocka i jednym z nielicznych, wciąż artystycznie płodnych protoplastów heavy metalu.

Albumy nagrane w najsłynniejszej konfiguracji personalnej: Gillan, Blackmore, Lord, Glover, Paice - znanej jako Mark II - to skarbiec, z którego czerpały kolejne pokolenia rockmenów. "In Rock", "Machine Head" i koncertowy "Made In Japan" to dziś kanon. A utwory takie jak: "Speed King", "A Child In Time", "Highway Star" czy "When A Blind Man Cries" to kompozycje, których nieznajomość, grozi ostracyzmem w rockowym światku.

Gitarowa wirtuozeria Blackmore'a, klasycyzujący posmak hammondów Lorda i siła głosu Gillana złożyły się na fenomen, który zaowocował ponad 100 milionami sprzedanych płyt.

Burzliwe losy - w tym ośmioletnia przerwa w działalności, po której powrócili fenomenalnym "Perfect Strangers" - i liczne zmiany składu - przez Deep Purple przewinęli się m.in." David Coverdale, Glen Hughes, Joe Lynn Turner i Steve Morse - nie zmieniły jednego - Deep Purple to wciąż gwarancja najwyższej jakości.

Najlepszym dowodem na to, że rock'n'roll to eliksir młodości jest pierwszy po wielu latach studyjny materiał "Now What?!" oraz wydany na fali sukcesu "Infinite. W EMP nikomu w dowód nie zaglądamy, tym bardziej, że ci weterani mają energię młodzieniaszków. Purpura wciąż rządzi.

Sprawdź także w EMP: Whitesnake, UFO, Led Zeppelin

Czytaj więcej
Strona 1 z 1