Judas Priest

Skóry, ćwieki, pejcze, harleye... Metalowy sztafaż wiele zawdzięcza muzykom założonego w 1970 r., w Birmingham zespołu.

Ale wpływ, jaki Rob Halford, Glen Tipton, KK Downing i ich koledzy wywarli na rozwój gatunku jest dalece większy. A to przede wszystkim za sprawą muzyki z klasycznych już dziś albumów Judas Priest" "British Steel", "Screaming For Vengeance" czy "Painkiller". Muzycy takich formacji jak: Slayer, Pantera czy Death otwarcie przyznawali się do inspiracji dokonaniami Brytyjczyków.

Gitarowe unisona Tiptona i Downinga połączone z unikalnym wokalem Halforda szybko stały się znakiem rozpoznawczym Judas Priest. A międzynarodowy sukces przyniósł imponujący wynik w postaci ponad 50 milionów sprzedanych płyt!

Ani oskarżenia o przyczynienie się o do samobójczej śmierci dwójki amerykańskich nastolatków - sprawa zakończyła się oczyszczeniem z zarzutów w sądzie - ani romans z komercją na "Turbo", ani rozstanie z Halfordem i późniejszy powrót wokalisty, nie zachwiały reputacją Judas Priest.

Pożegnalna, światowa trasa, udokumentowana przez DVD "Epitaph" - potwierdziła jedynie, że scena bez Judas Priest nigdy już nie będzie taka sama. Na szczęście dla fanów muzycy nie wykluczają okazjonalnego powrotu na scenę. A co być może ważniejsze nie zamierzają rezygnować z tworzenia i i nagrywania nowej muzyki i dziś możemy cieszyć sie zawartością "Redeemer of Souls", EMP oddaje pokłon Metal Gods. Long Live The Priests!

Czytaj więcej
Strona 1 z 1