Suma:
11
- liczba artykułów
Suma:
11
- liczba artykułów
EMP - Merch dla Fanów: Muzyki, Filmów, Seriali i Gier - Moda Alternatywna.
100% Oficjalny merch
Ekskluzywne artykuły
Ogromna oferta
Artykuł został dodany do koszyka.
Backstage Club znajduje się w Twoim koszyku.
To zamówienie jest objete WYSYŁKĄ - GRATIS. Skorzystaj z okazji!
Twoja przegladarka nie akceptuje plików cookie.
Włącz tę funkcję lub sprawdź, czy nie jest blokowana przez inny program
Przykro nam, ale brak wyników dla Twojego wyszukiwania.
Whitesnake = David Coverdale. Nawet Ci, którzy historię powstałego w 1977 roku zespołu śledzą mocno pobieżnie, nie mogą mieć wątpliwości co do tego, że to właśnie były wokalista Deep Purple, stoi w Whitesnake na kapitańskim mostku.
I choć przez skład zespołu przewinęli się tak znamienici muzycy, jak: Jon Lord, Ian Paice. Steve Vai, Vivian Campbell i Cozy Powell, to zawsze David decydował o obliczu formacji.
Czy to na naznaczonych blues rockową spuścizną DP wczesnych albumach, czy na krążkach, które przyniosły mu platynowe nakłady ("Slide It In", "1987", "Slip of the Tongue"), to wokalista zawsze był na pierwszym planie.
Przełom lat 80. i 90. był czasem, w którym "Here I Go Again", "Is This Love" i "Fool for Your Loving" utorowały Whitesnake drogę na radiowe playlisty i sceny wielkich festiwali. Ale lider zespołu zamiast iść za ciosem, w 1990 roku zawiesił działalność Whitesnake i skupił się na ekscytującej kolaboracji, której efektem okazał się album nagrany we współpracy z samym Jimmym Pagem.
Zespół zreformował się jeszcze dwukrotnie. Za pierwszym razem efektem był album "Restless Hearts". Za drugim razem pretekstem było ćwierćwiecze grupy. Od tej pory Whitesnake koncertuje, a w nowym tysiącleciu David zaserwował dwa albumy "Good to Be Bad" i "Forevermore". Na obu Coverdale udowodnił, że Whitesnake niczym klasowe wino, z czasem zyskuje. Porównanie to jest o tyle uzasadnione, że zespół doczekał się premiery swojego oficjalnego trunku.
W świecie szybko zmieniających się trendów i przemijających mód, Whitesnake są czymś co pewne i niezmienne. Gwarantuje to sam... David C., który na "The Purple Album" pięknie pokłonił się swojej muzycznej przeszłości.