Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie i innych technologii, które zbiorczo nazywane są „plikami cookie”. Technologie te pozwalają nam zbierać informacje o: użytkownikach, ich zachowaniu i ich urządzeniach. Niektóre pliki cookie są umieszczane przez nas, a niektóre pochodzą od naszych partnerów. Zarówno my, jak i nasi partnerzy wykorzystujemy pliki cookie w celu: zapewnienia niezawodności i bezpieczeństwa naszej witryny internetowej, ulepszania i personalizowania Twoich zakupów, przeprowadzania analiz oraz w celach marketingowych (np. do personalizacji reklam) na naszej stronie internetowej, w mediach społecznościowych i na stronach internetowych osób trzecich. Jeżeli dane są przesyłane do USA, są udostępniane wyłącznie partnerom, którzy podlegają decyzji o adekwatności zgodnie z obowiązującym prawem UE i są odpowiednio certyfikowani. Klikając “Zgadzam się”, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie przez nas i naszych partnerów. Możesz także - klikając “Nie zgadzam się” - nie wyrazić na to zgody. W takim wypadku użyte będą tylko niezbędne pliki cookie. Jeżeli chcesz dostosować swoje indywidualne preferencje, kliknij “Wskaż ustawienia”. Masz także prawo odwołać lub zmienić swoją zgodę w dowolnym momencie w Ustawienia Plików Cookie. By uzyskać więcej informacji na temat ochrony danych, przejdź do Polityka prywatności.
Twoja przegladarka nie akceptuje plików cookie.
Włącz tę funkcję lub sprawdź, czy nie jest blokowana przez inny program
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona

Black Sabbath - Ojcowie Założyciele. Bez tego zespołu metal nie byłby muzyką, którą znamy. U progu siódmej dekady ubiegłego stulecia kwartet - Iommi, Osbourne, Butler, Ward - wykuł sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu. A to za sprawą klasycznych już dziś albumów: "Black Sabbath", "Paranoid", "Master of Reality" i "Vol. 4". To na nich znalazły się utwory, za sprawą których Tony Iommi doczekał się zasłużonej sławy jednego z najlepszych gitarzystów wszech czasów. Czy to rwący z kopyta "Children of the Grave" czy posępny "Iron Man" czy kultowe już dziś "Sabbath Bloody Sabbath" i "War Pigs", każdy z tych numerów nosi niepodrabialne piętno stylu Władcy Riffów.
I choć później przyszły zmiany w składzie - Ozzy pogrążył się w narko-alko malignie - a jedynym członkiem obecnym nieprzerwanie w szeregach grupy był Iommi, to wydane w latach 80. i 90. albumy takie jak: "Heaven And Hell", "Tyr", czy "Dehumanizer" świadczyły o tym, że zespół oskarżany przez strażników moralności o szerzenie kultu Rogatego, wciąż był w stanie nagrywać wyśmienitą muzykę.
Ozzy Zig Needs Gig - prehistoria Black Sabbath
Pod koniec lat 60. w Aston w Anglii nie działo się zbyt wiele. Ludzie pracowali w fabrykach, a po pracy spotykali się w pubach, by na koniec padać do łóżek, czasem bardziej, a czasem mniej pijani. Ci, którzy nie pracowali w fabryce, spędzali swój wolny czas kombinując, co by tu można dziś ukraść i popełniając inne przestępstwa. Życie w Aston, klasycznym mieście klasy robotniczej, było szare, bardzo szare - jeżeli wierzyć słowom Ozzy'ego Osbourne'a.
Dla Ozzy'ego szarość Aston była trudna do zniesienia. Nic dziwnego, w końcu przedmieścia Birmingham nie oferowały wielu możliwości dla żądnego przygód młodego nastolatka. Ozzy pracował krótko jako rzeźnik, zaliczył kilka złodziejskich wpadek i odkrył alkohol oraz narkotyki. Przy takim stylu życia pobyt w więzieniu staje się naturalną konsekwencją. Ozzy trafił za kratki a sześć tygodni. Ale ponure Astonu miało też lepszą strone: Ozzy zainteresował się muzyką i ta psja coraz mocniej go pochłaniała.
W końcu, w 1968 roku, Ozzy udał się do najbliższego sklepu muzycznego i umieścił na tablicy ogłoszeń notatkę: "Ozzy Zig Needs Gig - has own P.A.". A ponieważ w tamtych czasach prawie nikt nie miał własnego systemu P.A., który był wystarczająco głośny, by przeprowadzić próbę zespołu, nie minęło wiele czasu i Ozzy stał się członkiem zespołu. Wraz ze swoimi szkolnymi kolegami: Tonym Iommim, Geezerem Butlerem, Billem Wardem i dwoma innymi muzykami Ozzy grał odtąd w Polka Tulk Blues Band (wcześniej zaliczył epizod z Geezerem w zespole "Rare Breed")
Kiedy dwaj pozostali muzycy opuścili zespół, pozostała czwórka postanowiłą działać pod zmienioną nazwą. Od tej pory nazywali się "Earth". A dtylistycznie zespół poruszał się pomiędzy jazzem a bluesem. W 1968 i 1969 roku Earth supportował m.in. Ten Years After i Van der Graaf Generator. Sukces wydawał się czaić tuż za rogiem. Jednak nikt nie mógł przewidzieć tego, co wydarzy się już za chwilę.
The Earth staje się Black Sabbath
Ponieważ istniał już inny zespół o tej samej nazwie, trzeba było znaleźć nowy szyld. W końcu wybór padł na Black Sabbath. Nazwę zaproponował basista Geezer Butler, który w ten sposób nazwał jedną ze swoich piosenek. A na ten pomysł wpadł po obejrzeniu horroru "Trzy oblicza strachu" Mario Bavy, którego angielski tytuł brzmi "Black Sabbath". Wraz ze zmianą nazwy zmienił się także styl zespołu. Ponieważ próby Black Sabbath odbywały się naprzeciwko kina, w którym puszczano horrory, Iommi wpadł na pomysł stworzenia muzyki, która wzbudzałaby w słuchaczach strach i niepokój. Mając obsesję na punkcie tego pomysłu, młodzi muzycy majstrowali przy stylu Black Sabbath, który do dziś ma wpływ na niezliczone zespoły rockowe i metalowe.
Po niezliczonych godzinach spędzonych w sali prób w końcu miał powstać pierwszy debiutancki album. W ciągu zaledwie 12 godzin powstał debiutancki album "Black Sabbath" 1970 roku, który dotarł nawet do pierwszej dziesiątki list przebojów w Wielkiej Brytanii. W USA debiut utrzymał się na listach przebojów przez ponad rok - nieźle, co?!
Black Sabbath podbijają świat
W tym samym roku Black Sabbath wydali swój legendarny drugi album zatytułowany "Paranoid". Społeczeństwo było zszokowane, a Black Sabbath świetnie się bawili. Singiel z tytułowym utworem "Paranoid" trafił na światowe listy przebojów. Jak na ironię, piosenka miała służyć tylko jako przerywnik. Dopiero pod sam koniec sesji nagraniowej piosenka została nagrana i umieszczona na płycie. W efekcir wypełniacz stał się najbardziej rozpoznwalną piosenką Black Sabbath wszech czasów.
Kolejne lata przyniopsły wielkie trasy koncertowe i horrendalne ilości alkoholu i narkotyków. Ale nie można zapomnieć o kolejnych legendarnych albu,ach, które miały decydujący wpływ na ewolucję sceny rockowej i powstanie metalu. Mówimy o takich płytach jak: "Master of Reality", "Volume 4" czy "Sabbath Bloody Sabbath".
Rozstanie z Ozzym. Nowa era z Dio
Sukces przyniósł różne konsekwencja. Ozzy Osbourne zaciągnął hamulec bezpieczeństwa dopiero w 1979 roku - zmuszony do tego przez ogromne problemy z narkotykami. Po udanym odwyku poświęcił się karierze solowe, która trwałą aż do jego śmierci w 2025 roku. Black Sabbath wrócili na scenę w 1980 roku z albumem "Heaven and Hell", który do dziś jest jednym z najważniejszych albumów w metalu. Zaśpiewał na nim znany wcześniej m.in. z Rainbow, wokalista Ronnie James Dio. Lata 80. były czasem zawirowań. Po rozstaniu z Dio za mikrofonem na chwilę pojawił się Ian Gillan z Deep Purple. Stabilizację przyniosło dopiero zatrudnienie Tony'ego Martina, z którym zespół nagrał kilka udanych albumów i w 1995 roku po raz pierwszy dotarł do Polski.
Zjednoczenie z Ozzym
W 1997 roku Black Sabbath ogłosili, że dojdzie do reaktywacji oryginalnego składu z Ozzym Osbournem za mikrofone,. Efektem tego była kolejna wizyta w Polsce oraz album koncertowy "Reunion", który ukazał zespół w całej, dawnej świetności. Wraz z odrodzeniem oryginalnego składu zespołu pojawiły się też głosy, że Black Sabbath będzie pracować nad nowym albumem. Zanim jednak do tego doszło Iommi i Butler ponownie połączyli siły z Dio pod szyldem Heaven & Hell.
13 - ostatni album Black Sabbath
W 2011 roku ogłoszono, że Black Sabbath wyda nowy album i odbędzie trasę koncertową w oryginalnym składzie! Jednak w 2012 roku, przed wydaniem albumu, zespół opuścił perkusista Bill Ward. Jego miejsce w studiu zajął - znany z Rage Against The Machine - Brad Wilk. W czerwcu 2013 roku ukazał się 19. i ostatni album Black Sabbath, zatytułowany "13".
Album dotarł na szczyty list sprzedaży w: Niemczech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, Black Sabbath wyruszyli w tryumfalną trasę (znów dotarli do Polski). W 2017 r. muzycy postanowili jednak zakończyć działalność. Ostatniu koncert trasy "The End" miał miejsce 4 lutego 2017 roku w rodzinnym Birmingham.
Życie dopisało jednak niesamowity epilog tej historii. 5 lipca 2025 r. na stadionie Villa Park w Birmingham miał miejsce wyjątkowy koncert "Back To The Beginning". Muzyce i dziedzictwu Sabbs i Ozzy'ego pokłonili się m.in.: Metallica, Gojira, Pantera, Alice In Chains. Guns N' Roses i Tool. Całość zwieńczyly występy Ozzy'ego solo i oryginalnego składu Black Sabbath. Wzruszające i wyciskające łzy chwile zostaną z nami na zawsze.
Koszulki Black Sabbath, albumy i wiele więcej
Chociaż Black Sabbath zakończyli swoją karierę, a Ozzy'ego nie ma już z nami,.my w EMP zawsze będziemy wdzięczni chłopakom z Birmingham za to co zrobili dla naszej ukochanej muzyki..Chwyć więc koszulki Black Sabbath, odkryj wszystkie albumy Black Sabbath lub wybierz swoje ulubione akcesoria z maskotką zespołu, Henrym. Włącz swój ulubiony album. Odkręć wzmacniacz na maska i celebruj spuściznę Black Sabbath razem z nami.
Masz ochotę na więcej legendarnych zespołów? Nie ma problemu, sprawdź Deep Purple, Judas Priest lub Metallica.