Suma:
5
- liczba artykułów
Suma:
5
- liczba artykułów
EMP - Merch dla Fanów: Muzyki, Filmów, Seriali i Gier - Moda Alternatywna.
100% Oficjalny merch
Ekskluzywne artykuły
Ogromna oferta
Artykuł został dodany do koszyka.
Backstage Club znajduje się w Twoim koszyku.
To zamówienie jest objete WYSYŁKĄ - GRATIS. Skorzystaj z okazji!
Twoja przegladarka nie akceptuje plików cookie.
Włącz tę funkcję lub sprawdź, czy nie jest blokowana przez inny program
Przykro nam, ale brak wyników dla Twojego wyszukiwania.
Dwa i pół roku grania, cztery single i jeden album wystarczyły, by stać się legendą i jedną z najbardziej wpływowych formacji w dziejach rock'n'rolla.
Historia, u której początków niebagatelną rolę odegrały zielone włosy i ręczny dopisek "I Hate" na koszulce Pink Floyd, którą nosił John Lydon, rozpoczęła się w 1975 r.
Wtedy to Malcolm McLaren - m.in. właściciel londyńskiego sklepu odzieżowego - zafascynowany tym, co zobaczył w Nowym Jorku, postanowił zająć się promocją formacji The Strand, w której grali m.in. późniejsi Pistolsi - Steve Jones i Paul Cook.
Po dokoptowaniu Lydona - fatalny stan uzębienia przyniósł mu ksywkę Johnny Rotten - grupa zaczęła intensywnie koncertować. Z nowym frontmanem, który łamał ówczesne kanony scenicznego zachowania, Sex Pistols szybko doczekali się klubowych zakazów (m.in. w Marquee), ale też zainspirowali inne formacje m.in. Buzzcocks i The Clash.
Sztandarowy utwór "Anarchy In The U.K" - w którego tekście zdefiniowana została ideologia "No Future", a Rotten wyje: "I am an anti-christ" i "Destroy!" - po raz pierwszy zaprezentowany został publiczności w lipcu 1975 r.
W 1977 roku z zespołu odchodzi basista Glen Matlock. Oficjalne powody: za bardzo lubił The Beatles, codziennie mył nogi. Następcą zostaje John Simon Ritchie, który do historii przejdzie jako Sid Vicious - człowiek uważany za "wynalazcę" tańca pogo i ikona nihilistycznej dekadencji.
Skandal, jaki wybuchł przy okazji singla "God Save The Queen" - protestowali nie tylko pracownicy tłoczni i drukarni, którzy nie chcieli przykładać ręki do produkcji płyty - i zakaz emisji utworu, najlepiej pokazują, jak wiele zmieniło się od tego czasu. Ale na pewno nie zmieniło się jedno: pierwotna siła jaką emanują numery Sex Pistols!